Polska infrastruktura wodorowa rozwija się w szybkim tempie. Orlen uruchomił właśnie kolejny obiekt tego typu – tym razem w Płocku, mieście, które jest jednocześnie siedzibą i głównym centrum produkcyjnym koncernu. To już szósta ogólnodostępna stacja wodorowa w sieci Orlenu w Polsce i jeden z ważniejszych kroków w budowie krajowego ekosystemu zeroemisyjnego transportu.
Stacja przy Łukasiewicza – całodobowo i dla każdego
Nowa stacja wodorowa zlokalizowana jest przy ulicy Łukasiewicza w Płocku, gdzie dotychczas funkcjonowała już stacja paliw konwencjonalnych – z benzyną i olejem napędowym. Teraz dołączyły do niej dystrybutory wodoru w dwóch standardach ciśnieniowych:
- 350 bar – przeznaczone dla pojazdów ciężkich i autobusów,
- 700 bar – dedykowane samochodom osobowym.
Obiekt działa całą dobę, siedem dni w tygodniu, co czyni go dostępnym zarówno dla operatorów flot transportowych, jak i dla kierowców pojazdów prywatnych. Stacja sąsiaduje z Akademią Mazowiecką, filią Politechniki Warszawskiej, centrum handlowym, halą sportową Orlen Arena oraz Orlen Stadionem im. Kazimierza Górskiego – czyli z miejscami o dużym natężeniu ruchu.
Sieć rośnie – gdzie już działają stacje Orlenu?
Przed Płockiem Orlen uruchomił stacje wodorowe w pięciu innych miastach: Poznaniu, Katowicach, Wałbrzychu, Włocławku i Pile. Koncern zapowiedział, że w najbliższych miesiącach do sieci dołączą kolejne lokalizacje – m.in. Gdynia, Bielsko-Biała i Gorzów Wielkopolski.
To istotny sygnał dla całego rynku: infrastruktura wodorowa w Polsce przestaje być eksperymentem i staje się realną alternatywą dla paliw kopalnych – przynajmniej w segmencie transportu publicznego i komercyjnego.
Umowa z Komunikacją Miejską Płock – 18 autobusów na dobę
Otwarcie stacji w Płocku nie jest przypadkowe. Już w grudniu 2025 roku Komunikacja Miejska Płock podpisała z Orlenem pięcioletnią umowę na dostawy wodoru dla swojej przyszłej floty autobusów. Kontrakt zakłada dostarczanie 360 kilogramów wodoru dziennie, co wystarczy do pełnej obsługi 18 autobusów. W ramach umowy istnieje również możliwość rozszerzenia wolumenu do poziomu umożliwiającego zasilanie 27 pojazdów. Wartość podstawowej umowy wyniosła 24,1 mln złotych.
Autobusy, które będą korzystać z nowego paliwa, to pojazdy dostarczone przez Solaris BUS & Coach – niskopodłogowe, 12,5-metrowe elektryczne autobusy zasilane wodorem. Na zakup 18 takich pojazdów miasto uzyskało dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), pokrywające 100% kwoty netto umowy – czyli ponad 57 mln złotych. Wkład własny miasta to podatek VAT w wysokości ponad 13 mln zł.
W sierpniu 2025 roku Urząd Miasta Płocka ogłosił pozyskanie kolejnych 30 mln zł unijnego wsparcia na zakup 9 dodatkowych autobusów wodorowych. Całkowita wartość tego przedsięwzięcia przekracza 43,4 mln zł. W tej transzy znajdą się cztery pojazdy 12-metrowe i pięć 18-metrowych – wszystkie napędzane silnikiem elektrycznym zasilanym energią wytwarzaną z wodoru. Pojazdy mają trafić na płockie ulice do końca 2027 roku.
Mazowiecka Dolina Wodorowa – długofalowa wizja
Działania Płocka w obszarze wodoru mają solidne fundamenty. Już w 2020 roku samorząd miasta i Orlen podpisały list intencyjny dotyczący współpracy przy rozwoju transportu publicznego zasilanego tym paliwem. Rok później płocka Komunikacja Miejska dołączyła do grona założycieli Mazowieckiej Doliny Wodorowej – inicjatywy powołanej z inicjatywy Orlenu jako centrum badań, rozwoju i edukacji w zakresie wdrażania wodoru w gospodarce.
To przykład rzadkiego w Polsce modelu współpracy: samorząd, duże przedsiębiorstwo energetyczne i instytucje naukowe działają wspólnie na rzecz konkretnego, mierzalnego celu – zeroemisyjnego transportu publicznego.
Wodór z odpadów i OZE – skąd pochodzi paliwo przyszłości?
Orlen podkreśla, że rozbudowywana sieć stacji tankowania wodoru będzie zasilana z coraz bardziej zrównoważonych źródeł. Koncern wskazuje na dwa kluczowe kierunki:
- Huby wodorowe oparte na OZE – wykorzystujące energię odnawialną do produkcji wodoru metodą elektrolizy,
- Instalacje waste-to-hydrogen – innowacyjne technologie przetwarzające odpady komunalne w zero- i niskoemisyjny wodór.
Ten drugi kierunek jest szczególnie interesujący z perspektywy gospodarki o obiegu zamkniętym. Odpady, które trafiają do takich instalacji, zamiast kończyć na składowisku lub w spalarni, stają się surowcem do produkcji czystego paliwa. To koncepcja wpisująca się zarówno w unijną politykę klimatyczną, jak i w krajowe strategie zarządzania odpadami.
Do 2035 roku Orlen planuje osiągnąć łączną moc elektrolizerów na poziomie około 0,9 GW. W połączeniu z projektami waste-to-hydrogen ma to umożliwić produkcję ponad 130 tysięcy ton odnawialnego wodoru rocznie.
Co to oznacza dla Polski i polskich miast?
Przykład Płocka pokazuje, że transformacja transportu publicznego w kierunku wodoru jest w Polsce możliwa i – co istotne – finansowana ze środków unijnych i krajowych. KPO okazuje się skutecznym narzędziem przyspieszania tej zmiany.
Dla samorządów, które borykają się z problemem jakości powietrza i rosnącymi kosztami eksploatacji tradycyjnych flot autobusowych, model płocki może być inspiracją. Kluczowe elementy tego modelu to:
- Wczesne nawiązanie współpracy z dostawcą paliwa i infrastruktury,
- Skoordynowane pozyskiwanie finansowania zewnętrznego (KPO, fundusze UE),
- Stopniowe rozbudowywanie floty – najpierw 18, potem kolejne 9 autobusów,
- Budowanie lokalnego ekosystemu wiedzy i edukacji (Mazowiecka Dolina Wodorowa).
Wodór w transporcie publicznym to nie tylko kwestia ekologii – to też odpowiedź na rosnące wymagania unijne wobec emisyjności flot miejskich i coraz surowsze normy jakości powietrza. Miasta, które zaczną tę transformację wcześniej, będą lepiej przygotowane na regulacje, które dopiero nadchodzą.
Płock, choć kojarzony głównie z przemysłem petrochemicznym, może stać się jednym z pierwszych polskich miast, w których wodorowy transport publiczny stanie się codziennością – a nie eksperymentem.
