65-letni założyciel brytyjskiej firmy ekologicznej Riverford, Guy Singh-Watson, w szczerym wywiadzie dla The Guardian przyznał, że przez dziesięciolecia ograniczał rozwój swojego przedsiębiorstwa, kierując się stereotypowymi wzorcami męskości. Jego doświadczenia pokazują, jak równouprawnienie płci w biznesie przekłada się na wymierne korzyści ekonomiczne.
Luka płacowa jako problem biznesowy
W 2017 roku Riverford po raz pierwszy zmierzyło swoją lukę płacową. Wyniki były szokujące – kobiety zarabiały średnio 91 pensów za każdy funt zarobiony przez ich męskich kolegów. Początkowo kierownictwo, składające się głównie z mężczyzn, szukało usprawiedliwień i wprowadzało tylko kosmetyczne zmiany.
„Większość mężczyzn na szczytach hierarchii nie była skłonna zakwestionować swoich niewyartykułowanych uprzedzeń” – przyznaje szczerze Singh-Watson. To podejście nie tylko było niesprawiedliwe, ale też szkodliwe dla rozwoju firmy.
Rewolucja w gospodarstwie Baddaford
Prawdziwa zmiana nastąpiła, gdy Singh-Watson zdecydował się powierzyć kierownictwo zespołu zbiorczego kobiecie – najlepszej pracownicy, która była o połowę młodsza od niego i jego dotychczasowego kierownika plantacji.
Efekty tej decyzji przeszły najśmielsze oczekiwania:
- Zwiększenie produktywności zespołu
- Poprawa atmosfery w miejscu pracy
- Wzrost zyskowności gospodarstwa
- Lepsze relacje międzyludzkie w firmie
„Moje gospodarstwo Baddaford stało się szczęśliwsze, bardziej produktywne i zyskowne odkąd powierzyliśmy odpowiedzialność za zbiory i ludzi najlepszej pracownicy” – podkreśla przedsiębiorca.
Znaczenie relacji w rolnictwie
Singh-Watson zwraca uwagę na kluczowy aspekt nowoczesnego rolnictwa – umiejętność budowania i utrzymywania relacji międzyludzkich. W jego ocenie dotyczy to większości współczesnych przedsiębiorstw, ale w rolnictwie jest szczególnie istotne ze względu na sezonowość prac i konieczność współpracy zespołowej.
„Sukces w rolnictwie zależy od umiejętności budowania i utrzymywania relacji. Powiedziałbym, że dotyczy to większości firm” – tłumaczy założyciel Riverford.
Jego doświadczenia pokazują, że tradycyjne, męskie wzorce zarządzania mogą być kontraproduktywne w nowoczesnym rolnictwie, gdzie liczy się nie tylko siła fizyczna, ale przede wszystkim organizacja pracy i motywowanie zespołu.
Lekcje dla polskiego rolnictwa
Choć doświadczenia Singh-Watsona pochodzą z Wielkiej Brytanii, mają uniwersalny charakter. W Polsce, gdzie rolnictwo wciąż boryka się z tradycyjnymi podziałami ról płciowych, historia Riverford może być inspiracją do zmian.
Polskie gospodarstwa rolne, szczególnie te nastawione na produkcję ekologiczną i sprzedaż bezpośrednią, mogą skorzystać z podobnych rozwiązań. Inwestycje w równouprawnienie płci i wykorzystanie potencjału kobiet w rolnictwie to nie tylko kwestia sprawiedliwości społecznej, ale też konkretna strategia biznesowa.
Międzynarodowy Dzień Kobiet jako punkt zwrotny
Symboliczne jest, że Singh-Watson swoje refleksje przedstawił w kontekście Międzynarodowego Dnia Kobiet, gdy znalazł się wśród nielicznych mężczyzn uczestniczących w wydarzeniu poświęconym kobiecym doświadczeniom. Jak sam podkreśla, mężczyźni powinni aktywnie uczestniczyć w dyskusjach o równouprawnieniu, ponieważ wiele problemów wynika właśnie z męskich zachowań i postaw.
Historia Riverford dowodzi, że likwidacja dyskryminacji płacowej i zwiększenie roli kobiet w zarządzaniu nie tylko służy sprawiedliwości, ale też przynosi wymierne korzyści ekonomiczne. To lekcja, którą warto zapamiętać wszystkim przedsiębiorcom, nie tylko z branży rolniczej.
