Czas nagli, ale pieniądze czekają. Do 8 maja 2026 roku prosumenci mogą składać wnioski o dofinansowanie przydomowych magazynów energii w ramach programu realizowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Co istotne, z puli blisko 330 milionów złotych wciąż nie rozdysponowano ponad 35% środków – to ponad 120 milionów złotych, które czekają na kolejnych beneficjentów.
Historia przedłużeń, czyli jak nabór kilkukrotnie zyskiwał dodatkowy czas
Program nie od razu spotkał się z lawinowym zainteresowaniem. NFOŚiGW kilkukrotnie decydował o przesunięciu terminu składania wniosków – pierwotny deadline wypadał 24 kwietnia, następnie przesunięto go na 30 kwietnia, a ostatecznie na 8 maja 2026 roku. Biorąc pod uwagę, że w puli wciąż pozostaje tak znaczna część budżetu, eksperci branżowi i sami wnioskodawcy spekulują, czy fundusz nie zdecyduje się na kolejne przedłużenie naboru. Byłoby to dobre rozwiązanie zwłaszcza dla tych, którzy o programie dowiedzieli się stosunkowo późno i potrzebują więcej czasu na skompletowanie dokumentacji.
Według danych na dzień 5 maja 2026 roku, złożono łącznie 11 957 wniosków na łączną kwotę 213,38 mln złotych. Oznacza to, że dostępny budżet nie został jeszcze wyczerpany i pozostaje realna szansa dla kolejnych rodzin i gospodarstw domowych planujących inwestycję w magazynowanie energii.
Kto może skorzystać i na jakich zasadach?
Program skierowany jest do prosumentów, czyli osób fizycznych wytwarzających energię elektryczną na własne potrzeby, najczęściej za pomocą instalacji fotowoltaicznych. Kluczową zasadą jest refinansowanie – dofinansowanie obejmuje inwestycje już zakończone w okresie od 1 sierpnia 2024 r. do 31 października 2025 roku. Oznacza to, że wnioskodawca musiał wcześniej samodzielnie pokryć koszty zakupu i montażu urządzeń, a dopiero teraz może ubiegać się o zwrot części poniesionych wydatków.
Program obejmuje trzy główne komponenty inwestycji:
- Mikroinstalacje fotowoltaiczne o mocy od 2 do 20 kW,
- Magazyny ciepła – pozwalające na efektywne zarządzanie energią cieplną w gospodarstwie domowym,
- Magazyny energii elektrycznej – umożliwiające przechowywanie nadwyżek prądu wytworzonego przez panele PV.
Maksymalna kwota dotacji dla jednego beneficjenta wynosi 28 000 złotych, jednak nie może ona przekroczyć 50% kosztów kwalifikowanych inwestycji. W praktyce oznacza to, że przynajmniej połowę wydatków prosument musi pokryć z własnej kieszeni lub przy wsparciu innego finansowania.
Dlaczego magazyny energii są ważne dla polskich gospodarstw domowych?
Z perspektywy pojedynczego właściciela paneli fotowoltaicznych, magazyn energii to przede wszystkim narzędzie do zwiększenia autokonsumpcji – czyli wykorzystania jak największej części wyprodukowanego prądu na własne potrzeby. Zamiast oddawać nadwyżki do sieci na niekorzystnych warunkach rozliczeniowych (co po zmianie systemu net-meteringu na net-billing stało się mniej opłacalne), prosument może przechować energię i zużyć ją np. wieczorem lub w pochmurne dni.
Efekt? Niższe rachunki za energię elektryczną i większa niezależność od wahań cen prądu na rynku. W obliczu rosnących kosztów życia i niestabilności cen energii w Europie, to argument, który trafia do coraz szerszego grona Polaków rozważających inwestycję w OZE.
Szerszy obraz – bezpieczeństwo energetyczne i zielona transformacja Polski
Ministerstwo Klimatu i Środowiska postrzega rozwój przydomowych magazynów energii jako jeden z filarów zielonej transformacji i budowania bezpieczeństwa energetycznego kraju. Rozproszone magazynowanie energii na poziomie gospodarstw domowych odciąża sieć elektroenergetyczną, szczególnie w godzinach szczytowego zapotrzebowania, i przyczynia się do stabilizacji całego systemu.
Ambicje resortu są konkretne: Ministerstwo zakłada, że liczba przydomowych magazynów energii w Polsce osiągnie 200 tysięcy instalacji jeszcze przed końcem 2026 roku. To cel ambitny, ale przy odpowiednim poziomie dofinansowania – realny. Warto przypomnieć, że Polska jest jednym z liderów w Europie pod względem tempa przyrostu mocy fotowoltaicznych w segmencie prosumenckim, co tworzy naturalny grunt pod dynamiczny rozwój rynku magazynowania energii.
MKiŚ zapowiada również kontynuację wsparcia dla prosumentów w przyszłości. Na horyzoncie pojawia się nowy program, który ma być następcą popularnej inicjatywy Mój Prąd 6.0, co daje sygnał, że transformacja energetyczna polskich gospodarstw domowych będzie procesem długofalowym, wspieranym kolejnymi instrumentami finansowymi.
Jak złożyć wniosek – co warto wiedzieć przed 8 maja?
Wnioski składane są za pośrednictwem dedykowanego portalu – przydomowemagazyny.gov.pl. Przed przystąpieniem do aplikowania warto upewnić się, że posiadasz kompletną dokumentację potwierdzającą zakończenie inwestycji w wymaganym przedziale czasowym (sierpień 2024 – październik 2025), faktury oraz dowody zapłaty za zakupione urządzenia i montaż.
Choć termin upływa już 8 maja, historia tego naboru pokazuje, że NFOŚiGW jest skłonny do elastyczności – szczególnie gdy w puli pozostają znaczące, niewykorzystane środki. Jeśli jesteś prosumentem, który spełnia kryteria, ale nie zdążył jeszcze złożyć wniosku, warto śledzić komunikaty funduszu na bieżąco.
Ponad 120 milionów złotych czeka na prosumentów – to wyjątkowa okazja, by odzyskać część kosztów poniesionych na inwestycję w magazynowanie energii i realnie obniżyć rachunki za prąd na kolejne lata.
Program dofinansowania przydomowych magazynów energii to jeden z bardziej konkretnych instrumentów wsparcia transformacji energetycznej w Polsce. Dla setek tysięcy właścicieli fotowoltaiki, którzy borykają się z niekorzystnymi warunkami rozliczania nadwyżek energii, magazyny stają się nie luksusem, lecz praktycznym narzędziem racjonalnego zarządzania energią. Warto skorzystać z tej szansy, dopóki środki są dostępne.
