Władze Automobilklubu Wielkopolski, właściciela i zarządcy Toru Poznań, odebrały decyzję o zamknięciu obiektu ze względu na przewlekłe przekraczanie dopuszczalnych norm hałasu. To koniec wieloletniej batalii między mieszkańcami skarżącymi się na uciążliwości akustyczne a jedynym w Polsce torem wyścigowym posiadającym międzynarodową homologację.
Lata skarg i przekroczenia norm akustycznych
Problemy z hałasem na Torze Poznań mają długą historię. Jak wyjaśniła podczas konferencji prasowej Główna Inspektor Ochrony Środowiska Anna Kończal, dopuszczalne poziomy hałasu dla obiektu zostały ustalone przez prezydenta Poznania już w 2005 roku i wynoszą 50 decybeli w ciągu dnia oraz 40 decybeli w nocy. Od tego czasu normy nie uległy zmianie.
Pierwsze skargi mieszkańców zaczęły spływać do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu w 2012 roku. W ciągu ostatnich lat liczba skarg wzrosła dramatycznie – według Głównej Inspektor wpłynęły ich setki. W odpowiedzi na rosnącą liczbę zgłoszeń WIOŚ przeprowadził szereg kontroli, które potwierdziły przekraczanie dopuszczalnych norm.
Nieudane próby naprawy sytuacji
W 2021 roku Wojewódzki Inspektorat wydał pierwszą decyzję o wstrzymaniu funkcjonowania obiektu. Automobilklub Wielkopolski odwołał się od tej decyzji i uzyskał pozwolenie na przeprowadzenie działań naprawczych mających na celu obniżenie poziomu hałasu. Jednocześnie na torze mogły nadal odbywać się zawody.
Termin na przeprowadzenie prac wyciszających wyznaczono na 31 lipca 2023 roku. Właściciele obiektu podjęli działania mające na celu wyciszenie toru, jednak pomimo wykonanych prac obiekt wciąż przekracza dopuszczalne normy o pięć decybeli.
„Zarówno Wojewódzki Inspektor, jak i Główny Inspektor, wydaje w tym przypadku decyzję nie uznaniową, tylko decyzję, która jest wprost realizacją zobowiązania prawnego” – podkreśliła Anna Kończal, Główna Inspektor Ochrony Środowiska.
Ostatnie szanse na uratowanie toru
Od momentu odebrania decyzji zarządcy mają dwa tygodnie na złożenie wniosku o wstrzymanie wykonalności decyzji. Po upływie tego terminu decyzja staje się prawomocna. Anna Kończal zaznaczyła, że jeśli stosowny wniosek wpłynie, zostanie rozpatrzony niezwłocznie.
Automobilklub Wielkopolski ma również alternatywną możliwość – może złożyć wniosek do prezydenta Poznania o zmianę dopuszczalnych norm hałasu dla obiektu. Takie pismo zostało już złożone przez organizację w styczniu i obecnie czeka na rozpatrzenie.
Unikalna rola Toru Poznań
Tor Poznań, powstały pod koniec 1977 roku w podpoznańskim Przeźmierowie, pełni wyjątkową rolę w polskim motorsporcie. Jest to jedyny obiekt w Polsce, na którym odbywają się licencjonowane wyścigi samochodowe i motocyklowe. Co więcej, jako jedyny w kraju posiada niezbędną homologację do przeprowadzania imprez rangi międzynarodowej.
Prezes Automobilklubu Wielkopolski Bartosz Bieliński podkreśla, że tor służy nie tylko sportom motorowym, ale także poprawie bezpieczeństwa na drogach:
- Szkolenia dla policjantów ruchu drogowego na motocyklach
- Kursy techniki jazdy dla kierowców
- Treningi dla kierowców amatorów
- Zawody dla rowerzystów, wrotkarzy i biegaczy
Zamknięcie toru oznacza odwołanie zaplanowanych na kwiecień i maj zawodów, w tym oficjalnej inauguracji sezonu przewidzianej na 19 kwietnia.
Kontekst sytuacji ochrony środowiska w Polsce
Sprawa Toru Poznań pokazuje rosnące znaczenie ochrony środowiska akustycznego w Polsce. Problem hałasu komunikacyjnego i przemysłowego dotyka coraz większej liczby mieszkańców polskich miast. Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, narażenie na hałas powyżej norm dotyczy milionów Polaków, szczególnie w aglomeracjach miejskich.
Decyzja o zamknięciu toru, mimo jego unikatowego charakteru, pokazuje konsekwentne egzekwowanie przepisów ochrony środowiska przez polskie organy administracyjne. Jednocześnie pozostawia otwarte pytanie o przyszłość motorsportu w Polsce i konieczność znalezienia równowagi między rozwojem sportu a ochroną środowiska.
