Prokuratura Okręgowa w Opolu zatrzymała 26 marca wieloletniego burmistrza Trzebnicy Marka D., który kierował gminą od 2006 roku. Samorządowiec usłyszał poważne zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień, nieprawidłowości w zamówieniach publicznych oraz przyjmowania korzyści majątkowych. Według śledczych jego działania naraziły gminę na stratę przekraczającą 2 miliony złotych.
Zarzuty prokuratorskie i środki zapobiegawcze
Prokuratura zastosowała wobec zatrzymanego burmistrza szereg środków zapobiegawczych, w tym poręczenie majątkowe, dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zawieszenie w czynnościach służbowych. Zarzuty dotyczą okresu między 2015 a 2019 rokiem i obejmują kilka obszarów nadużyć.
Zgodnie z komunikatem prokuratury, Marek D. miał doprowadzać do realizacji robót finansowanych z budżetu gminy, które służyły także celom prywatnym. Ponadto zarzuca mu się zlecanie części prac z pominięciem właściwych procedur zamówień publicznych – bez kosztorysów i rzetelnej weryfikacji zakresu wykonywanych zadań.
Osobny wątek śledztwa dotyczy siedmiu przypadków przyjęcia korzyści majątkowej od pracownicy urzędu, co wskazuje na systemowy charakter nieprawidłowości w funkcjonowaniu samorządu.
Powiązania z gospodarką odpadami
Choć obecne zarzuty nie odnoszą się bezpośrednio do systemu gospodarowania odpadami, sprawa ma istotny wymiar dla branży komunalnej. Trzebnica od lat boryka się z problemami związanymi z infrastrukturą odpadową, które budziły pytania o sposób nadzoru nad inwestycjami komunalnymi.
W 2021 roku lokalne media informowały o kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na składowisku w Marcinowie. Kontrola wykazała szereg nieprawidłowości, w wyniku których nałożono mandaty, a sprawa stała się przedmiotem dalszych postępowań administracyjnych.
Wcześniej media szeroko opisywały również spór wokół rozliczenia kar umownych za opóźnienia przy budowie składowiska odpadów w Marcinowie. Gmina naliczyła wykonawcy karę w wysokości około 2,18 miliona złotych, jednak zamiast jej wyegzekwowania zawarto porozumienie przewidujące wykonanie innych robót. Ta decyzja również budziła wątpliwości co do gospodarności i transparentności zarządzania majątkiem komunalnym.
Reakcja burmistrza i dalsze postępowanie
Sam burmistrz nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. W opublikowanym oświadczeniu stwierdził, że został bezpodstawnie pomówiony i zapowiedział obronę swojego stanowiska przed sądem. Należy podkreślić, że na obecnym etapie mamy do czynienia z zarzutami prokuratorskimi, a nie z prawomocnym wyrokiem sądowym.
Wnioski dla sektora komunalnego
Sprawa z Trzebnicy stanowi kolejny sygnał ostrzegawczy dla całego sektora komunalnego w Polsce. Pokazuje, jak istotne jest zachowanie przejrzystości procedur tam, gdzie w grę wchodzą inwestycje publiczne, zamówienia i infrastruktura komunalna.
W kontekście polskiego samorządu terytorialnego, gdzie gminy odpowiadają za gospodarowanie odpadami komunalnymi zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, przypadek Trzebnicy podkreśla potrzebę wzmocnienia mechanizmów kontrolnych i transparentności w podejmowaniu decyzji dotyczących infrastruktury odpadowej.
Sektor gospodarki odpadami, charakteryzujący się dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi i złożonymi procedurami administracyjnymi, wymaga szczególnej uwagi w zakresie przestrzegania prawa zamówień publicznych i nadzoru nad wydatkowaniem środków publicznych. Sprawa burmistrza Trzebnicy może stać się impulsem do wzmocnienia kontroli i przejrzystości w tym strategicznym dla środowiska sektorze.
