Demokratyczna Republika Konga (DRK) jest domem dla wielu rzadkich i zagrożonych gatunków, takich jak goryle górskie, goryle nizinne wschodnie czy bonobo. Jednak rząd tego kraju planuje otworzyć ponad połowę swojego terytorium – w tym 306 milionów hektarów nietknięte lasów tropikalnych i kluczowych siedlisk goryli – na wydobycie ropy naftowe i gazu.
Skala zagrożenia dla ekosystemów
Według nowego raportu Earth Insight pt. „Forests to Frontlines: Oil Expansion Threats in the DRC”, rząd DRK rozpoczął rundę aukcyjną dla 52 bloków naftowych – oprócz trzech wcześniej przyznanych. Ta decyzja zagraża aż 64% dziewiczych lasów kraju.
Bloki naftowe pokrywają się z:
- 20,5 milionami hektarów obszarów chronionych
- 21,3 milionami hektarów Kluczowych Obszarów Bioróżnorodności
- 165,1 milionami hektarów nietknięte lasów tropikalnych
- 72% niedawno utworzonego Zielonego Korytarza Kivu-Kinshasa
„Wyobraźcie sobie: 39 milionów Kongijczyków… i 64% naszych lasów może być bezpośrednio dotkniętych przyznaniem tych bloków naftowych” – ostrzega Pascal Mirindi, koordynator kampanii Notre Terre Sans Pétrole.
Zagrożenie dla największego torfowiska tropikalnego
Szczególnie niepokojące jest zagrożenie dla Cuvette Centrale – największego kompleksu torfowisk tropikalnych na świecie. Ten krytyczny pochłaniacz węgla magazynuje około 30 gigatun węgla, odgrywając kluczową rolę w walce ze zmianami klimatu. Większość tego obszaru znalazła się w granicach nowo wyznaczonych bloków naftowych.
Lasy deszczowe DRK stanowią drugi co do wielkości las tropikalny na planecie, będący domem dla słoni, wielkich małp człekokształtnych, endemicznych ptaków i tysięcy gatunków roślin. Obszary te są również środkiem utrzymania dla około 39 milionów ludzi, w tym wielu społeczności leśnych i rdzennych, które zależą od lasów tropikalnych i rzek.
Kontekst międzynarodowy i polski
Decyzja rządu DRK stoi w sprzeczności z globalnymi zobowiązaniami kraju dotyczącymi ochrony bioróżnorodności i działań klimatycznych. Jest to drastyczne rozszerzenie kontrowersyjnej aukcji z 2022 roku, która już wcześniej wzbudziła silny sprzeciw społeczności międzynarodowej.
W kontekście polskim, warto zauważyć, że Polska aktywnie wspiera międzynarodowe programy ochrony lasów tropikalnych w ramach inicjatyw UE i ONZ. Sytuacja w DRK pokazuje, jak trudne jest równoważenie potrzeb rozwoju gospodarczego z ochroną środowiska – wyzwanie, z którym mierzy się również Polska w kontekście transformacji energetycznej.
Postulaty organizacji ekologicznych
Raport Earth Insight, opracowany we współpracy z kongijską Coalition des Organisations de la Société Civile oraz Rainforest Foundation UK, postuluje:
- Anulowanie rundy licencyjnej na 2025 rok i zatrzymanie wszelkiej przyszłej ekspansji węglowodorowej
- Poszanowanie praw społeczności lokalnych i ludów rdzennych
- Dostosowanie wsparcia donatorów i finansowania międzynarodowego do zobowiązań kraju w zakresie bioróżnorodności i klimatu
- Zapewnienie znaczącego udziału społeczności i organizacji obywatelskich w zarządzaniu środowiskiem
„Rozwój przemysłu naftowego i gazowego w tych kruchych ekosystemach miałby dewastujący wpływ na bioróżnorodność, społeczności, prawa do ziemi i globalną walkę ze zmianami klimatu” – ostrzega Anna Bebbington, menedżer ds. badań w Earth Insight.
Implikacje globalne
Zdrowie ekologiczne DRK jest głęboko powiązane ze zdrowiem planety – kraj ten odgrywa kluczową rolę w regulacji globalnego klimatu i zachowaniu bioróżnorodności. Ponad połowa kraju (53%) jest obecnie pokryta blokami naftowymi, co zagraża rozległym obszarom o znaczeniu ekologicznym i podważa potencjał kraju do zrównoważonego rozwoju.
Ta sytuacja przypomina o pilnej potrzebie znalezienia alternatywnych modeli rozwoju gospodarczego, które nie opierają się na eksploatacji zasobów naturalnych kosztem środowiska – lekcja ważna również dla Polski budującej swoją strategię klimatyczną.
