Światowe rynki energii stają się coraz bardziej wrażliwe na geopolityczne napięcia, a zachowania przywódców państw często odzwierciedlają aktualne notowania surowców energetycznych. Analiza wzorców behawioralnych w polityce międzynarodowej oraz reakcji rządów na kryzysy energetyczne pokazuje, jak bardzo energia determinuje współczesne decyzje polityczne.
Ceny ropy jako barometr politycznych nastrojów
Obserwatorzy rynków finansowych zauważyli interesujące zależności między cenami ropy a retoryką polityczną. Giełdowi inwestorzy analizują wypowiedzi i wpisy w mediach społecznościowych amerykańskiego prezydenta, aby zdiagnozować cenowy próg, którego osiągnięcie wpływa na łagodzenie agresywnej retoryki wobec Iranu.
Ta zależność ma bezpośredni związek z polityką wewnętrzną. Od końca lutego średnie ceny benzyny na amerykańskich stacjach wzrosły z 2,9 do około 4 dolarów za galon (około 3,8 litra), podczas gdy olej napędowy przekroczył poziom 5 dolarów za galon. Wysokie ceny energii stają się jednym z głównych tematów kampanii wyborczych.
Według nieoficjalnych wypowiedzi naftowych traderów, widoczny jest pewien schemat: kiedykolwiek ceny amerykańskiej ropy WTI zbliżały się do 95–100 dolarów za baryłkę, retoryka deeskalacyjna nasilała się, a spekulacje rynkowe na temat potencjalnej interwencji rządu na rynku ropy stawały się głośniejsze.
Interwencjonizm energetyczny – pomoc czy przeszkoda?
W obliczu rosnących cen energii rządy na całym świecie sięgają po kryzysowe rozwiązania mające obniżyć koszty dla konsumentów. W reakcji na energetyczne skutki konfliktów na Bliskim Wschodzie kolejne kraje wprowadzają działania związane z obniżeniem VAT czy akcyzy – tak jak w Polsce, Hiszpanii czy we Włoszech.
Również Koreańczycy, Japończycy oraz inne kraje rozwinięte decydują się na interwencjonizm. Coraz więcej mówi się także o opodatkowaniu nadmiarowych zysków koncernów energetycznych, którym sprzyjają kryzysowe sytuacje na rynkach energii.
Eksperci ostrzegają jednak, że takie działania mogą przynieść więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza dla najuboższych krajów. Blokada Cieśniny Ormuz odcięła około 20% globalnego handlu ropą i gazem, i żadne subsydia dla konsumentów nie są w stanie takiej luki uzupełnić.
Powszechne dotowanie energii wszystkim konsumentom w rozwiniętych krajach sprawia, że destrukcja popytu następuje przede wszystkim w najbiedniejszych państwach Afryki i Azji, których nie stać na zakup drogiej ropy i gazu.
Niemiecki dylemat: węgiel czy nowe technologie?
Niemcy stoją przed trudnym wyborem dotyczącym swojej polityki energetycznej. Pomysł powrotu na rynek znajdujących się w rezerwie elektrowni węglowych o mocy blisko 7 GW jest sceptycznie oceniany przez niemieckie ministerstwo gospodarki i klimatu.
Spółka Steag, zarządzająca większością rezerwowych elektrowni, przekonuje, że ich powrót na rynek byłby korzystny w obliczu blokady Cieśniny Ormuz. Cena gazu wzrosła w Europie o około 70% od momentu ataku USA i Izraela na Iran, co przekłada się na koszt energii elektrycznej produkowanej z gazu.
Przeciwnicy tego rozwiązania apelują o jak najszybsze uruchomienie zapowiadanych aukcji dla 10-12 GW nowych, elastycznych mocy wytwórczych – gazowych oraz przystosowanych do spalania wodoru. Trwają także prace nad uruchomieniem mechanizmu rynku mocy, który miałby zacząć działać od 2027 roku.
Brytyjskie hutnictwo – kosztowna misja ratunkowa
Przykład brytyjskiego przemysłu stalowego pokazuje, jak wysokie mogą być koszty utrzymania strategicznych sektorów gospodarki. Sektor hutniczy w Wielkiej Brytanii odpowiada obecnie za około 37 tysięcy miejsc pracy, podczas gdy szczytowe zatrudnienie w branży w latach 70. XX wieku było niemal dziesięciokrotnie wyższe.
Niemal rok temu rząd znacjonalizował spółkę British Steel, aby powstrzymać właściciela huty – chińską grupę Jingye – przed wyłączeniem ostatnich na Wyspach wielkich pieców. Jak dotąd znacjonalizowanie British Steel kosztowało 377 milionów funtów, a według prognoz dalszy plan ratunkowy może pochłonąć do 2028 roku nawet 1,5 miliarda funtów.
Rząd Partii Pracy zapowiada obniżenie kwot na import stali o 60% i podwojenie ceł na dostawy powyżej limitu do 50%. Planowane jest także zwiększenie poziomu rekompensat kosztów opłat sieciowych z 60 do 90%, aby obniżyć ceny energii dla przemysłu energochłonnego.
Wnioski dla Polski
Doświadczenia innych krajów pokazują, jak ważne jest znalezienie równowagi między wsparciem dla strategicznych sektorów gospodarki a efektywnością ekonomiczną. Polska, będąca w trakcie transformacji energetycznej, może czerpać nauki z niemieckich dylematów dotyczących elektrowni węglowych oraz brytyjskich problemów z hutnictwem.
Kluczowe jest skupienie się na wsparciu dla najbardziej potrzebujących gospodarstw domowych, przy jednoczesnym unikaniu powszechnego subsydiowania energii, które może prowadzić do nieefektywnego wykorzystania zasobów i wyższych kosztów dla całej gospodarki.
