🌿 Witamy na portalu Świat Odpadów — Twoje źródło wiedzy o recyklingu i ekologii • Najnowsze wiadomości ze świata odpadów • Segreguj odpady i dbaj o planetę
🌿 Witamy na portalu Świat Odpadów — Twoje źródło wiedzy o recyklingu i ekologii • Najnowsze wiadomości ze świata odpadów • Segreguj odpady i dbaj o planetę
🌿 Witamy na portalu Świat Odpadów — Twoje źródło wiedzy o recyklingu i ekologii • Najnowsze wiadomości ze świata odpadów • Segreguj odpady i dbaj o planetę
🌿 Witamy na portalu Świat Odpadów — Twoje źródło wiedzy o recyklingu i ekologii • Najnowsze wiadomości ze świata odpadów • Segreguj odpady i dbaj o planetę
Prawo UE

Eksport zakazanych pestycydów z UE rośnie o 50%. Toksyny wracają na nasze stoły

W 2024 roku europejskie koncerny chemiczne wyeksportowały prawie 122 tysiące ton pestycydów zakazanych w UE - to o 50% więcej niż w 2018 roku. Część tych toksycznych substancji wraca na europejskie stoły z importowaną żywnością.

Problem eksportu pestycydów zakazanych w Unii Europejskiej do krajów trzecich przybiera na sile. Podczas gdy UE wzmacnia regulacje dotyczące ochrony środowiska i zdrowia obywateli, europejskie koncerny chemiczne coraz chętniej sprzedają niebezpieczne substancje za granicę.

Dramatyczny wzrost eksportu toksycznych substancji

Dane za 2024 rok pokazują niepokojący trend – europejskie firmy zgłosiły eksport prawie 122 tysięcy ton pestycydów zakazanych do użytku na terenie UE. To oznacza wzrost o około 50% w porównaniu z rokiem 2018, kiedy wyeksportowano 81,6 tysięcy ton tych substancji.

Przyczyna tego zjawiska jest prosta: w ostatnich latach kilkadziesiąt pestycydów zostało wpisanych na unijną „czarną listę” ze względu na szkodliwość dla środowiska i zdrowia. Koncerny chemiczne, zamiast zaprzestać ich produkcji, poszukały nowych rynków zbytu poza granicami UE.

Obecnie 75 różnych substancji czynnych – o 83% więcej niż w 2018 roku – trafia do krajów takich jak Stany Zjednoczone, Brazylia, Argentyna, Ukraina, Indie, Chiny czy Maroko. Największym eksporterem pozostają Niemcy, gdzie koncern BASF zgłosił wywóz 33,6 tysięcy ton szkodliwych pestycydów.

Ukraina głównym odbiorcą toksycznych chemikaliów

Szczególnie niepokojące są dane dotyczące eksportu do krajów sąsiadujących z UE. Do Ukrainy trafiło ponad 12 tysięcy ton szkodliwych substancji – cztery razy więcej niż do Chin. Głównych dostawców stanowią niemieckie firmy Bayer i BASF oraz szwajcarska Syngenta.

Ta sytuacja ma szczególne znaczenie w kontekście wojny w Ukrainie i planów odbudowy kraju. Intensyfikacja rolnictwa przy użyciu toksycznych pestycydów może mieć długotrwałe konsekwencje dla środowiska i zdrowia mieszkańców.

Najgroźniejsze substancje na liście eksportowej

Wśród eksportowanych pestycydów znajdują się substancje o udowodzonej szkodliwości dla zdrowia człowieka i środowiska. Do najgroźniejszych należą:

  • Chloropiryfos – insektycyd neurotoksyczny dla płodu ludzkiego, zaburzający funkcje poznawcze
  • Glufosynat amonowy – herbicyd toksyczny dla układu nerwowego
  • Tiametoksam – neonikotynoid szkodliwy dla pszczół i innych zapylaczy
  • 1,3-dichloropropen – fumigant podejrzewany o działanie rakotwórcze
  • Epoksykonazol – fungicyd zaburzający gospodarkę hormonalną

Wiele z tych substancji charakteryzuje się zdolnością do bioakumulacji i długim okresem rozkładu w środowisku, co potęguje ich szkodliwy wpływ.

Obietnice bez pokrycia – gdzie strategia UE?

Problem eksportu toksycznych pestycydów został po raz pierwszy nagłośniony w 2018 roku. W odpowiedzi Komisja Europejska opracowała w 2020 roku „Strategię Chemiczną na rzecz Zrównoważonego Rozwoju”, która miała być kluczowym elementem Europejskiego Zielonego Ładu.

Strategia przewidywała eliminację podwójnych standardów – czyli końca praktyki zakazywania substancji w UE przy jednoczesnym zezwalaniu na ich produkcję i eksport. Cztery lata później te zobowiązania pozostają na papierze.

„Komisja Europejska ugięła się pod presją przemysłu, pozwalając, by 'toksyczny handel’ się rozwijał, zamiast zakończyć go zgodnie z obietnicą” – stwierdziła Angeliki Lyssimachou, toksykolog z Pesticide Action Network Europe.

Efekt bumerangu – toksyny wracają na europejskie stoły

Konsekwence eksportu zakazanych pestycydów dotykają również europejskich konsumentów. Substancje sprzedane za granicę wracają na Stary Kontynent wraz z importowaną żywnością – kawą, kakao, owocami tropikalnymi czy paszami dla zwierząt.

Ten mechanizm, określany jako „toksyczny bumerang”, oznacza, że europejscy konsumenci są narażeni na działanie substancji uznanych za zbyt niebezpieczne do stosowania w krajach UE. Choć pozostałości pestycydów w importowanej żywności zazwyczaj mieszczą się w dopuszczalnych limitach, małe dawki z różnych produktów mogą kumulować się w organizmie.

Polskie wyzwania w kontekście globalnego problemu

Polska, jako znaczący producent rolny w UE, stoi przed podobnymi wyzwaniami związanymi z ochroną roślin. Krajowa Służba Ochrony Roślin i Nasiennictwa regularnie aktualizuje listę dozwolonych środków, wycofując te uznane za szkodliwe.

Jednak jako członek UE Polska jest również narażona na „efekt bumerangu” – importowana żywność może zawierać pozostałości pestycydów zakazanych na polskich polach. Szczególnie istotne jest to w kontekście importu zbóż z Ukrainy, gdzie stosowanie toksycznych pestycydów nasila się.

Rozwiązanie problemu wymaga zdecydowanych działań na poziomie unijnym – zakazu nie tylko stosowania, ale także produkcji i eksportu najgroźniejszych substancji. Do tego czasu europejscy konsumenci, w tym Polacy, pozostają narażeni na działanie toksyn, które ich własne kraje uznały za zbyt niebezpieczne.

Autor

Redakcja

Zespół redakcyjny portalu Świat Odpadów. Dostarczamy rzetelne informacje o gospodarce odpadami, recyklingu i ekologii.

Wszystkie artykuły autora →

Dodaj komentarz