Po zwycięstwie Pétera Magyara i jego proeuropejskiej Partii Tisza w wyborach parlamentarnych, Węgry stoją przed historyczną zmianą w polityce energetycznej. Nowy premier zapowiada fundamentalną przebudowę architektury energetycznej kraju i całkowite uniezależnienie się od rosyjskich surowców do 2035 roku, zastępując dotychczasowy model oparty na imporcie z Rosji ambitnym planem rozwoju odnawialnych źródeł energii.
Koniec z zależnością energetyczną od Rosji
Dotychczasowa polityka energetyczna Viktora Orbána opierała się na głębokiej zależności od rosyjskich surowców. W 2020 roku Rosja odpowiadała za aż 95% importu gazu i 64% importu ropy naftowej na Węgry. Mimo kolejnych unijnych sankcji po wybuchu wojny w Ukrainie, rząd Orbana dążył do zwiększenia importu rosyjskich surowców, argumentując to koniecznością utrzymania niskich cen energii.
Péter Magyar przedstawia alternatywną wizję osiągnięcia niskich cen energii – poprzez masowy rozwój odnawialnych źródeł energii i poprawę efektywności energetycznej. Nowa administracja planuje nie tylko rezygnację z rosyjskich surowców, ale także podwojenie udziału OZE do 2040 roku.
Odblokowanie funduszy UE na zieloną transformację
Kluczowym elementem planu Magyara jest naprawa relacji z Unią Europejską. Przywrócenie zaufania Brukseli ma pozwolić na odblokowanie zamrożonych funduszy przeznaczonych na zieloną transformację – środków niezbędnych dla modernizacji przestarzałej infrastruktury energetycznej Węgier.
Nowy rząd będzie musiał podjąć strategiczne decyzje dotyczące nowych szlaków importowych, w tym wykorzystania terminalu LNG w Chorwacji do sprowadzania gazu od alternatywnych dostawców. To rozwiązanie mogłoby być szczególnie interesujące dla Polski, która również dywersyfikuje źródła dostaw gazu, wykorzystując m.in. terminal LNG w Świnoujściu.
Ambitne cele klimatyczne do 2040 roku
Węgierski Krajowy Plan Energii i Klimatu wyznacza konkretne cele do 2030 roku, które nowa władza zamierza zrealizować i rozszerzyć. Główne założenia obejmują:
- Redukcję o 50% emisji gazów cieplarnianych w porównaniu z 1990 rokiem
- Minimum 30% udziału energii odnawialnej w końcowym zużyciu energii brutto
- 90% miksu elektroenergetycznego ze źródeł niskoemisyjnych (energia jądrowa i słoneczna)
- Maksymalnie 740 petadżuli końcowego zużycia energii
Do 2040 roku plany obejmują dalszą elektryfikację, podwojenie udziału energii odnawialnej, rozwój technologii wodorowych oraz zastąpienie wycofywanych w latach 2032–2037 elektrowni jądrowych nowoczesnymi rozwiązaniami.
Większy nacisk na energię wiatrową i geotermalną
Magyar planuje bardziej zdecydowane wdrażanie energii wiatrowej i geotermalnej, które dotychczas posiadały niewykorzystany potencjał na Węgrzech. Nowy rząd zapowiada również wprowadzenie większej przejrzystości, kontroli antykorupcyjnych oraz wzmocnienie niezależnych instytucji ochrony środowiska.
Transformacja ma opierać się na nowoczesnych technologiach, w tym technologiach wodorowych oraz systemach wychwytywania, wykorzystania i składowania dwutlenku węgla. To podejście może być inspirujące dla Polski, która również rozwija technologie wodorowe w ramach Polskiej Strategii Wodorowej do 2030 roku.
Reforma systemu cen energii
Kluczową zmianą będzie odejście od nierynkowego zarządzania cenami energii na rzecz realnej efektywności energetycznej. Międzynarodowa Agencja Energetyczna wielokrotnie wskazywała, że regulowane ceny energii dla wszystkich gospodarstw domowych hamują dekarbonizację i inwestycje w oszczędzanie energii.
Rząd Partii Tisza planuje reformę, w której wsparcie cenowe trafi jedynie do najuboższych i najbardziej wrażliwych odbiorców, podczas gdy reszta rynku zostanie zliberalizowana w celu stymulowania oszczędności energetycznych.
Wyzwania i perspektywy realizacji
Sukces ambitnych planów Magyara będzie zależał od pozyskania szerokiego poparcia społecznego dla kosztownych początkowo reform. Cele pakietu „Fit for 55” i planu REPowerEU wymagają znacznych inwestycji, ale w dłuższej perspektywie mają wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne kraju i obniżyć koszty energii.
Węgierska transformacja energetyczna może stać się ważnym przykładem dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej, pokazując, że odejście od zależności energetycznej od Rosji przy jednoczesnym rozwoju zielonych technologii jest możliwe nawet w krajach tradycyjnie opartych na imporcie surowców.
