Europejski Program Monitorowania Klimatu Copernicus Climate Change Service (C3S) opublikował alarmujące dane dotyczące temperatur w marcu 2026 roku. Miesiąc ten okazał się czwartym najcieplejszym marcem w historii pomiarów, co budzi poważne obawy naukowców w kontekście zbliżającego się zjawiska El Niño.
Marzec 2026 – blisko podium najcieplejszych miesięcy
Średnia globalna temperatura w marcu wyniosła 13,94°C, co oznacza wzrost o 1,48°C w porównaniu do średniej z czasów preindustrialnych (1850-1900). To zaledwie 0,02°C poniżej krytycznej granicy 1,5°C ustalonej w Porozumieniu Paryskim z 2015 roku.
Jak zauważa Carlo Buontempo, dyrektor Copernicus C3S:
Dane za marzec 2026 roku kreślą niepokojący obraz: 1,48°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej, najniższy w historii zasięg lodu morskiego w Arktyce w marcu oraz temperatury powierzchni morza ponownie zbliżające się do rekordowych wartości. Każda z tych liczb jest uderzająca sama w sobie, a razem ukazują one system klimatyczny znajdujący się pod stałą i narastającą presją.
Europa, w tym Polska, doświadczyła w ubiegłym miesiącu ponadprzeciętnie wysokich temperatur, co było szczególnie odczuwalne po zimowych miesiącach.
Koniec La Niña – początek nowej fazy klimatycznej
Kluczowym czynnikiem wpływającym na obecną sytuację klimatyczną jest zakończenie zjawiska La Niña – chłodnej fazy oscylacji południowej (ENSO) na Oceanie Spokojnym. La Niña, która przez ostatnie miesiące łagodziła skutki globalnego ocieplenia, oficjalnie dobiegła końca w marcu 2026 roku.
Zjawiska El Niño i La Niña to naturalne cykle klimatyczne powtarzające się średnio co 2-4 lata:
- La Niña – powoduje czasowy spadek globalnych temperatur
- El Niño – przyspiesza proces globalnego ocieplenia
- Faza neutralna – obecnie trwający okres przejściowy
Prof. Szymon Malinowski z Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że nadejście El Niño to już kwestia czasu, biorąc pod uwagę obserwowane zmiany temperatur u wybrzeży Ameryki Południowej.
Prognozy na najbliższe lata – czy rekord 2024 roku zostanie pobity?
Piotr Florek z Fundacji Edukacji Klimatycznej, specjalista od modelowania danych klimatycznych, przedstawia konkretne prognozy:
Modele dynamiczne wskazują, że w drugiej połowie roku na tropikalnym Pacyfiku rozwinie się silne – albo nawet bardzo silne – El Niño. W takiej sytuacji rok 2026 zbliży się do rekordu globalnej temperatury ustanowionego w 2024. A w roku 2027 rekord ten zostanie pobity.
Ekspert wyjaśnia również mechanizm kontroli nad procesem ocieplenia:
Nie jest to proces niekontrolowany. Wręcz przeciwnie, ludzkość kontroluje go w ten sposób, że przyciska „gaz do dechy”, zwiększając emisję gazów cieplarnianych. Kiedy zaczniemy redukować globalne tempo spalania paliw kopalnych, tempo wzrostu ocieplenia też zwolni.
Skutki dla Polski – susza i niedobór opadów
Polska już teraz odczuwa skutki zmian klimatycznych niezależnie od cykli ENSO. Pierwsza połowa kwietnia 2026 charakteryzowała się wyjątkową suchością, szczególnie w zachodniej części kraju. Druga połowa miesiąca również nie zapowiada poprawy sytuacji opadowej.
Przewidywane skutki nadchodzącego El Niño dla Polski mogą obejmować:
- Intensywniejsze fale upałów podobne do tych z lata 2024
- Przedłużające się okresy suszy
- Nieregularność opadów atmosferycznych
- Zwiększone ryzyko pożarów
Perspektywa długoterminowa – regularne przekraczanie progu 1,5°C
Według analiz ekspertów, jesteśmy już tak blisko krytycznego progu 1,5°C, że jego przekraczanie będzie zdarzać się regularnie. Florek przewiduje, że od drugiej połowy lat trzydziestych XXI wieku każdy rok będzie globalnie cieplejszy niż 1,5 stopnia powyżej poziomu preindustrialnego.
W kontekście polskim oznacza to konieczność przygotowania się na:
- Adaptację systemów rolniczych do nowych warunków klimatycznych
- Inwestycje w systemy zarządzania wodą
- Wzmocnienie infrastruktury energetycznej
- Rozwój technologii chłodzących w miastach
Dane z marca 2026 roku potwierdzają, że mimo czasowego łagodzącego wpływu La Niña, trend globalnego ocieplenia pozostaje niezmiennie rosnący. Nadchodzące El Niño może przynieść kolejne rekordy temperatur i zintensyfikować ekstremalne zjawiska pogodowe na całym świecie, w tym w Polsce.
